Chcesz wyrazić swoje zdanie na temat Zagłębia Lubin? Napisz artykuł, felieton lub komentarz i wyślij na adres redakcja@zaglebie.kghm.pl
Transmisja z meczów Zagłębie Lubin tylko na antenie Radia Wrocław na częstotliwości 102,3 FM.

Wywiady
Stasiak: Wszystko idzie w dobrym kierunkudodano: 25.02.10 r.
Jest filarem linii obronnej Zagłębia Lubin, kapitanem i kluczowym zawodnikiem „Miedziowych”. Od jego formy oraz zdrowia będzie w dużej mierze zależało, czy drużyna prowadzona przez Marka Bajora zapewni sobie ligowy byt. Jak Michał Stasiak ocenia okres przygotowawczy, w jakiej jest formie i czy przedłuży wygasający w czerwcu kontrakt?










Drugi obóz przygotowawczy za wami. Czy praca wykonana w Szklarskiej Porębie i na zgrupowaniu w Turcji przyniosła efekty? Jesteście przygotowani do ligi, która za tydzień ?
- Na pewno wszystko zweryfikuje pierwszy mecz z Piastem Gliwice. Jeżeli go wygramy, to wtedy wszyscy kibice powiedzą, że Zagłębie dobrze przepracowało okres przygotowawczy. Zobaczymy, jak to się wszystko w niedzielę ułoży. Mecze sparingowe, które rozegraliśmy na obozie w Turcji pokazały, że wszystko idzie w dobrą stronę. Nasza gra wygląda coraz lepiej. Świadczą o tym także wyniki, jakie uzyskaliśmy. Może teoretycznie nie były to najmocniejsze zespoły, ale przeciwnicy grali bardzo ambitnie i jest promyk nadziei, że ten okres przygotowawczy przepracowaliśmy dobrze. Tym bardziej, że obyło się bez poważniejszych kontuzji.

A jak Ty się czujesz, bowiem z Twoim zdrowiem ostatnio bywało różnie? Tym razem przepracowałeś solidnie cały ten okres i tak naprawdę na nic nie narzekałeś.
- Dokładnie i tutaj chwała trenerom, że uwzględnili moje sugestie, by jak najmniej trenować na sztucznej trawie. Na tę chwilę wszystko jest w porządku. Plecy mnie nie bolą i na nic nie mogę narzekać, a to bardzo ważne.

Jesteś zadowolony z tego, jak wyglądała Wasza gra w sparingach? Mówiłeś, że wszystko zmierza w dobrym kierunku…
- No tak, ponieważ nie było takiego meczu, że broniliśmy się i strzeliliśmy przypadkową bramkę. W ostatnim spotkaniu tych sytuacji bramkowych stworzyliśmy sporo. „Mican” w takiej stuprocentowej okazji nie pokonał bramkarza. Na pewno trzeba popracować nad skutecznością, skoro stwarzamy sobie po 5-6 sytuacji stuprocentowych, a wykorzystujemy jedną, to jest już problem.

Czy drużyna będzie w stanie utrzymać się w lidze? Bo to jest pytanie, które zadają naprawdę wszyscy. Z perspektywy piłkarza uważasz, że nie będzie z tym problemów?
- Dodatkową presję stanowi to, że w każdym meczu musimy grać o zwycięstwo, tak jak każdy klub, który gra o utrzymanie. Na pewno będzie to ciekawa runda, bo jest wiele zespołów, które mają ten sam cel. My zrobimy wszystko, by Zagłębie zostało w Ekstraklasie, bo na pewno na to zasługujemy.

Do drużyny dołączył Sergio Reina, jak ocenisz jego umiejętności, chyba będziecie partnerami?
- Bardzo przypomina mi stylem gry Manuela Arboledę. Jest bardzo skoczny, gra lewą nogą, dobrze stoi na nogach. Super, że uczy się tych podstawowych zwrotów z języka polskiego i łatwo można się z nim porozumieć na boisku, bo zna perfekcyjnie język angielski. To, że stylem gry tak przypomina „Maniego” to dobry prognostyk dla zespołu i kibiców.

Widać, że oprócz Ciebie, to on też ustawia tę linię obrony. Jest bardzo żywiołowy…
- Tak. Uważam, że nie może być na boisku ciszy, trener cały czas podkreśla, że musi być dwóch, trzech zawodników, którzy swoim głosem, podpowiedzią, pomagają. Robi to bramkarz, ja z Sergio, i Mateusz Bartczak z drugiej linii, tak naprawdę wszyscy próbujemy to robić. Było nam teraz łatwiej, gdyż na tych sparingach nie było kibiców i wszystkie wskazówki było dobrze słychać. Już jednak na meczach ligowych kibice będą nas dopingowali i nie wszystkie podpowiedzi będą do nas docierały.

Za Twoimi plecami stoi także Bojan Isailovic, który wzmocnił Zagłębie…
- Bojan jest dużą konkurencją dla „Ptaszka”, pokazały to mecze sparingowe. Myślę, że Olek i Bojan pokazali w tych sparingach, że są równorzędnymi bramkarzami i dla trener będzie miał ciężki orzech to zgryzienia związany z tym, na kogo postawić w pierwszym spotkaniu.

A jak układa się wasza współpraca ze sztabem szkoleniowym? Czy trener Bajor zmienił się w stosunku do tego, jaki był w roli drugiego szkoleniowca?
- Ciężko powiedzieć, czy się zmienił. Trener Bajor na pewno jest innym człowiekiem, niż trener Smuda. Franciszek Smuda jest bardzo żywiołowy, trener Bajor jest na pewno spokojniejszy i wyważony w tym, co robi. Nasza współpraca, jako drużyny, układa się bardzo dobrze i mam nadzieję, że to będzie miało przełożenie na punkty zdobywane w lidze.

Po letnim obozie przygotowawczym byliście chyba źle przygotowani kondycyjnie. Teraz zajął się Wami Grzegorz Wilczyński.
- Kiedy przytrafia się seria porażek, najłatwiej jest zgonić na przygotowania. Atmosferę kształtują wyniki, jeśli się wygrywa, to każdy przyznaje, że czuje się świetnie, że jest doskonale przygotowany. Tak jest zawsze, jednak trzeba być ostrożnym w tych dywagacjach, czy jest się dobrze przygotowanym czy nie. Wszystko zweryfikuje startująca za kilka dni liga. Tych spotkań będzie trochę i dopiero na koniec sezonu okaże się, jak wytrzymaliśmy trudy i czy byliśmy dobrze przygotowani.

Ostatni sparing okupiłeś urazem ucha. Nie zdeprymowało Cię to, bo chwilę później popisałeś się fantastyczną asystą…
- Jestem przyzwyczajony do urazów głowy. Już kilka razy miałem tę głowę szytą, teraz obyło się bez interwencji lekarza. To niegroźny uraz i po kilku dniach sam się zaleczy.

Miałem okazję być na Waszych odprawach. Trener Bajor mówił o tym, że stoper ma wprowadzać piłkę i robić przewagę. Bramka, którą strzelił Traore, to tak naprawdę Twoja zasługa.
- Jeżeli jest szansa i możliwość, aby środkowy obrońca wprowadzał piłkę, robił przewagę i zamieszanie w szykach obronnych rywala, to należy to robić. Oczywiście stoperzy powinni przede wszystkim skupiać się na defensywie, częściej do gry w ataku włączają się boczni obrońcy. Jeśli jednak uda się w meczu trzy razy włączyć do ataku i przyniesie to bramkę, to świetna sprawa! Co do bramki w meczu z Bułgarami, była troszeczkę przypadkowa. Trzeba przyznać, że nie grałem do Traore, tylko do Szymka Pawłowskiego. Skrzydłowy zachował się znakomicie, przepuścił tę piłkę i na pewno oszukał przeciwnika, a futbolówka trafiła do Traore, który strzelił bramkę. Na pewno jest to dobry prognostyk przed meczami, bo „Taro” się odblokował i zdobył gola na tydzień przed startem Ekstraklasy.

Sprawa, która najbardziej nurtuje kibiców. Co z Twoim przedłużeniem kontraktu?
- Ja skwituję to jednym zdaniem: Umówiłem się z prezesem, że będziemy o tym rozmawiać, bo ja na pewno chcę grać w Zagłębiu. Dyskutujemy cały czas, ponieważ to jest biznes. Prezes reprezentuje stronę klubu, ja reprezentuję własne interesy. Mam nadzieję, że spotkamy się w połowie drogi, bo ja chcę tutaj grać, spędziłem tutaj swoje najwspanialsze lata kariery.

Jeśli chodzi o ambicje sportowe, to Zagłębie Ci odpowiada?
- Tak, ponieważ tutaj się najlepiej czuję, dobrze funkcjonuję i na pewno będę starał się zrobić wszystko, by w granicach moich możliwości i korzyści dla klubu, tutaj pozostać.


Rozmawiał: ZYGA / Zagłębie Lubin SA
Foto: Zagłębie Lubin SA
Ekstraklasa
10.09.2010 godzina: 17:45
Polonia Bytom
vs
KGHM Zagłębie Lubin
czytaj więcej
lp klub m p w
1 Polonia Warszawa 4 10 3
2 Jagiellonia Białystok 4 10 3
3 GKS Bełchatów 4 9 3
4 Wisła Kraków 4 9 3
5 Korona Kielce 4 7 2
6 Górnik Zabrze 4 6 2
zobacz całą tabele
Ekstraklasa
28.08.2010 godzina: 19:15
1:0
KGHM Zagłębie Lubin Arka Gdynia
   zobacz szczegóły meczu