Chcesz wyrazić swoje zdanie na temat Zagłębia Lubin? Napisz artykuł, felieton lub komentarz i wyślij na adres redakcja@zaglebie.kghm.pl
Transmisja z meczów Zagłębie Lubin tylko na antenie Radia Wrocław na częstotliwości 102,3 FM.

Czy pamiętasz ten mecz? Lokeren
dodano: 05.06.09 r. kategoria: Klub
Osiem lat temu była ogromna szansa na to, aby do Lubina przyjechali sir Bobby Robson i jego świta, czyli Craig Bellamy, Kieron Dyer, Jermaine Jenas, Laurent Robert, Gary Speed i, rzecz jasna, Alan Shearer. Wówczas autentyczne gwiazdy Premiership. Zabrakło doprawdy niewiele, bowiem Zagłębie bardzo pechowo odpadło z rywalizacji z Pucharu Intertoto, nieznacznie przegrywając dwumecz z belgijskim Lokeren. Co ciekawe, najlepszymi zawodnikami „Miedziowych” byli Ci, którzy grali bez …kontraktu.



Dziś szczegółowo wspomnimy o dwóch potyczkach, jakie miały miejsce przed rozpoczęciem sezonu 2001/02, zahaczając ponadto o wszystkie występy lubinian w Pucharze Intertoto. Pięciokrotnie bowiem nasz zespół został zgłoszony do pucharu Karla Rappana, raz nawet był bardzo bliski wywalczenia awansu do…Pucharu UEFA! Zacznijmy jednak od początku.

W sezonie 1991/92 lubinianie po raz pierwszy poznali smak tych zmagań. Puchar Intertoto miał wówczas nieco odmienną formułę niż w kolejnych latach, ponieważ na starcie zespoły rywalizowały w grupach. Zagłębie przystąpiło do rywalizacji ze szwedzkim IFK Norrköping, duńskim Lyngby Kopenhaga i szwajcarskim Sports Laussane. Początek był dość obiecujący, ponieważ gole Olbińskiego i Góry dały nam zwycięstwo nad Szwedami 2:1, a dwa trafienia Zejera i jedno Urbaniaka nad Duńczykami 3:0. Już jednak w starciu z Helwetami musieliśmy uznać wyższość rywali (1:3 – gol Machaja). W rewanżowych spotkaniach podzieliliśmy się punktami z późniejszym klubem Dawida Banaczka, czyli Norrköping (2:2), ulegliśmy Lyngby 0:3, a Sports Laussane aż 7:0! Na tym pogromie nasza pierwsza przygoda z Intertoto się zakończyła.

Druga miała miejsce w rozgrywkach 1996/97 i była jak najbardziej udana, choć…nie do końca. Formuła Intertoto była właściwie taka sama, przy czym nie rozgrywano rewanżów. Czekały nas zatem cztery mecze: z SV Ried z Austrii i Conwy United z Walii, które miały się odbyć na GOS-ie, zaś z Royal Charleroi z Belgii oraz SIlkeborgiem z Danii pojedynkowaliśmy się na wyjazdach. Za najsilniejszy zespół w tej stawce uchodzili Duńczycy, mistrz swojego kraju z 1994 roku, mający w swoich szeregach Martina Laursena, wychowanka SIlkeborga, późniejszego obrońcę Hellas Werony, Milanu i Aston Villi. Laursen, wówczas obiecujący defensor, w późniejszych latach 53 razy wystąpił w reprezentacji Danii. Z duńską drużyną narodową wystąpił na mistrzostwach świata w 2002 r. oraz Euro 2000 i 2004. Gwiazdą Silkeborga był także Morten Bruun , który w latach 1988-2001 zaliczył 424 występy w lidze, strzelił 35 bramek. W 1994 roku zdobył z Silkeborgiem mistrzostwo Superligaen, a w 2001 - Puchar Kraju. Bruun znalazł się w kadrze reprezentacji Danii na EURO 1992 i został mistrzem Europy. Łącznie zaliczył 11 występów w kadrze.

W pierwszym spotkaniu pokonaliśmy u siebie SV Ried 2:1, a honorowego gola dla Austriaków zdobył strzałem z rzutu wolnego były zawodnik GKS Katowice i ex reprezentant Polski, Andrzej Lesiak. W Danii uzyskaliśmy korzystny, bezbramkowy remis, a następnie odprawiliśmy z kwitkiem amatorów z Walii, dla których już sam przyjazd do Lubina był wystarczającą nagrodą. W ostatniej potyczce zremisowaliśmy z Charleroi 0:0 i musieliśmy czekać na to, co zrobi SIlkeborg. Duńczycy, którzy w poprzednim roku odpadli z Pucharu UEFA w tej samej rundzie, co my, czyli II – po starciach ze Slavią Praga 1:0 i 1:2 – musieli wysoko ograć Wyspiarzy. I choć przed sezonem do Derby County wyjechał ich najlepszy zawodnik Jacob Laursen, to jednak bez problemu zapakowali Conwy cztery bramki i kosztem Zagłębia awansowali do kolejnej rundy. W niej wyeliminowali Urałmasz Jekatie-rynburg, a w finale, gdzie o awans do Pucharu UEFA w trzech parach walczyło sześć drużyn, okazali się lepsi od chorwackiego zespołu Segesta Sisak (2:1 i 0:1) i dzięki temu, obok Guingamp i Karlsruhe, wywalczyli przepustkę do Pucharu UEFA.

W trzecim podejściu do Intertoto, które miało miejsce w sezonie 2000/01, bez większych problemów ograliśmy azerski Vilash Massali 4:0 i 3:1, a gola w rewanżowym meczu zdobył powolutku wchodzący do zespołu wychowanek Wojciech Olszowiak. Już jednak w kolejnej rundzie lepszy okazał się Slaven Belupo Kopravnica i to tylko dzięki bramce, jaką Chorwaci zdobyli w meczu wyjazdowym rozegranym w Krakowie.

Zagłębie przystąpiło do Pucharu Intertoto także w kolejnych rozgrywkach. Na początek trafiliśmy na maltański Hibernians FC, który w Lubinie bez większych problemów rozgromiliśmy 4:0. W rewanżu ulegliśmy amatorom 0:1, co było powodem do wstydu. Jakby jednak nie patrzeć, awansowaliśmy do kolejnej rundy, w której już czekał na nas belgijski Lokeren. Stawka spotkania była okazała, ponieważ w przypadku przejścia Belgów, trafialiśmy na angielskie Newcastle. Spróbujcie sobie wyobrazić, że do Lubina przyjeżdżają Craig Bellamy, Kieron Dyer, Jermaine Jenas, Laurent Robert, Gary Speed i, rzecz jasna, Alan Shearer. To były naprawdę gwiazdy Premieship! Wystarczyło tylko pokonać Lokeren…

No i cóż. W pierwszym pojedynku, rozegranym w Lubinie, Zagłębie Lubin było zespołem o klasę lepszym, ale nie potrafiło wykorzystać ogromnej szansy. Lubinianie od początku uzyskali przewagę, ale ciężko było im stworzyć dogodne okazje pod bramką rywali. Goście prezentowali styl Stal Stalowa Wola grającej na Dialog Arena. Nastawieni głównie na obronę, zagęścili środek pola i skutecznie rozbijali ataki pozycyjne podopiecznych Stefana Majewskiego. Nasz zespół próbował słać długie piłki do napastników, ale ruchliwi i szybcy Grzybowski i Osipowicz byli skutecznie łapani na spalone. Tymczasem jeden z nielicznych wypadów Lokeren mógł zakończyć się bramką dla gości. W 7. minucie błąd na szesnastym metrze od swojej bramki popełnił bramkarz Zagłębia Robert Mioduszewski. Po jego niedokładnym wybiciu dopadł do piłki ciemnoskóry Bwayi. Zawodnik próbował przelobować „Miodka”, ale na szczęście dla naszego golkipera futbolówka po jego strzale przeszła nad poprzeczką. Czas pokazał, że fart miał jednak swoje granice.



Z prezentu bramkarza skorzystali za to gospodarze, bowiem przy bramce na 1:0 autorstwa Grzybowskiego zawinił czeski golkiper Lokeren, Daniel Żitka. Wcześniej jednak Zagłębie stworzyło pierwszą groźną akcję. W 28. minucie po dośrodkowaniu Zbigniewa Szewczyka w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Dariusz Żuraw. Niestety, defensor nie opanował piłki i z klarownej okazji wyszła klapa. Już jednak tuż przed przerwą „Grzybek” kropnął z dystansu, a Żitka, później bramkarz Anderlechtu Bruksela i dobry kolega Michała Żewłakowa, w kuriozalnych okolicznościach przepuścił piłkę pomiędzy nogami.

Wyglądało to właściwie TAK .

Co ciekawe, Grzybowski był jednym z dwóch zawodników – obok Dariusza Żurawia –któremu właśnie kończył się kontrakt z klubem i który w myśl wchodzącego prawa Bosmana Zagłębie zamierzał opuścić. Tak też wspomniany duet zrobił, a na tej decyzji zdecydowanie lepiej wyszedł Żuraw, którego menadżer Marek Profus polecił do Hanoweru. Z kolei Grzybowski, promowany przez tego samego „menago” miał trafić do Sturmu Graz, później do Hanoweru, a ostatecznie jesienią 2001 wylądował w Zagłębiu.



W 70 minucie właśnie Żuraw w swoim stylu, czyli po strzale głową po wrzutce ze stałego fragmentu, po raz drugi wpakował piłkę do siatki Belgów. W zdobyciu gola wydatnie pomógł mu Nerijus Radżius, od którego także odbiła się piłka. W tym momencie Lubinianie mieli rywali jak na talerzu. Lokeren, gdzie wówczas drugim trenerem był Włodzimierz Lubański, właściwie nie istniało na murawie. – To jest czwarty zespół ligi belgijskiej?! – dziwiono się na trybunach. Właściwie wszyscy już Belgów skreślili. Niesłusznie.

Przeciwnicy doprowadzili do wyrównania, piętnując błędy Roberta Mioduszewskiego i Piotra Przerywacza. W 81. minucie Vamasek wrzucił piłkę w pole karne, a tam już czyhał de Deule, który wykorzystał niezdecydowanie „Drzewka” i „Miodka” i przerzucił piłkę nad bramkarzem Zagłębia. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Mioduszewki i Przerywacz znów sprezentowali gościom gola. Obaj zastanawiali się, kto ma wybić piłkę po dalekim wykopie Żitki. I gdy tak patrzyli na siebie i dumali, futbolówkę przejął Timoto i ze stoickim spokojem wpakował ją do pustej bramki. - To był mecz do wygrania. Stworzyliśmy wiele sytuacji, ale przeciwnik bezwzględnie wykorzystał nasze błędy - mówił po meczu trener Zagłębia, Stefan Majewski. Z kolei szkoleniowiec Belgów Paul Put podkreślał, że jest bardzo zadowolony z wyniku. - Zagraliśmy defensywnie, bo chcieliśmy zremisować. Ten wynik stawia nas w dużo lepszej sytuacji przed rewanżem - stwierdził Put.

ZAGŁĘBIE LUBIN – LOKEREN 2:2 (1:0)


Grzybowski 44, Żuraw 70 - de Deule 81, Timoto 89.

Zagłębie: Mioduszewski - Radzius, Żuraw, Przerywacz - Manuszewski, Majka (55. Kubsik), Kazimierczak (85. Adamski), Piotrowski, Szewczyk - Grzybowski, Osipowicz (64. Dobi).
Lokeren: Zitka - van Hoey, Mozinga, Bwayi (86 van Hoeyland), van Dender - Elbodmossi (71 Zundi), Moerenhout, Katana, de Deule, Vanasek - Timoto

W rewanżowym, zgodnie z tym co powiedział trener Put, to gospodarze byli w korzystniejszej sytuacji. Mimo wszystko w Lokeren lepsze wrażenie sprawiało Zagłębie. Cóż jednak z tego, skoro gole znów strzelali Belgowie. I to w dodatku ponownie po szkolnych błędach naszych zawodników. Najpierw tuż przed przerwą Radżius „wyciął” w polu karnym szarżującego rywala, a Islandczyk Gretarsson strzałem z rzutu karnego wyprowadził Belgów na prowadzenie. Pięć minut po przerwie na 2:0 podwyższył Kimoto, znów przy udziale naszej defensywy. W pięć minut po rozpoczęciu II połowy Kimoto podwyższył na 2:0 dla Belgów. Nasza drużyna walczyła ambitnie i w końcu udało się strzelić kontaktową bramkę. Po uderzeniu Bubnowicza piłka otarła się jeszcze o Helgasona i wpadła do siatki. Choć niektóre źródła przypisują samobójczego gola Vonaskowi. Tak, czy owak, jeszcze w samej końcówce doskonałą szansę na wyrównanie zmarnował Grzybowski i gra z Newcastle przeszła nam koło nosa…
W kolejnej rundzie Belgowie zostali rozgromieni przez „Sroki”, które – co ciekawe – dostały się do Intertoto tylną furtką, w miejsce hiszpańskiej Malagi, która w ostatniej chwili wycofała się z rozgrywek. Newcastle bez większych problemów przeszło Lokeren (4:0 i 1:0), następnie wyeliminowało silne wówczas TSV Monachium (3:2 i 3:1), by w finale niespodziewanie nie sprostać francuskiemu Troyes. W pierwszym pojedynku toczonym we Francji padł bezbramkowy remis, zaś w rewanżu podopieczni sir Bobbyego Robsona strzelili gościom aż cztery gole. Lecz cóż z tego, skoro sami dali sobie wbić taką samą liczbę bramek. Ostatecznie wynik spotkania na 4:4 ustalił w ostatniej minucie Aaron Hughes.

LOKEREN - ZAGŁĘBIE 2:1 (1:0)


Gretarsson 42 – z karnego, Kimoto 50 - 2:1 Bubnowicz 65

Zagłębie: Mioduszewski - Radżius (46. Bubnowicz), Żuraw, Przerywacz, Adamski - Manuszewski, Krzyżanowski, Piotrowski (75. Majka), Szewczyk - Grzybowski, Narwojsz (46. Osipowicz).

Po Lokeren Zagłębie jeszcze raz starało się o przepustkę do Pucharu UEFA krocząc drogą wyznaczoną przez rozgrywki Intertoto. Niestety, jedynie na staraniach się skończyło, bowiem już w pierwszej rundzie zespół, który dopiero co po Jerzym Wyrobku przejął Adam Nawałka, odpadł w rywalizacji z łotewskim Dinaburg Daugavpils .


ZAGŁĘBIE LUBIN W INTERTOTO :



Sezon 1991/92:


I
FK Norrköping 2:1 (Zejer, Olbiński)
Lyngby Kopenhaga 3:0 (Zejer x 2, Urbaniak)
Laussane 1:3 (Machaj)
IFK 2:2 (Grech, Kudyba)
Lyngby 0:3
Laussane 0:7

Sezon 1996/97



SV Ried 2:1 (Szczypkowski, Kałużny – karny)
Silkeborg 0:0
Conwy United 3:0 (Grzybowski x 2, Górski)
Charleroi 0:0

Sezon 2000/01



Vilash Massali 4:0 (G.Lewandowski, Manuszewski, Grzybowski x2)
Vilash Massali 3:1 (Grzybowski, Żuraw, Olszowiak)
Slaven Belupo 1:1 (Żuraw)
Slaven 0:0

Sezon 2001/02



Hibernians FC 4:0 (Grzybowski x2, Manuszewski x2)
Hibernians 0:1
Lokeren 2:2 (Grzybowski, Żuraw)
Lokeren 1:2 (Bubnowicz)

Sezon 2002/02



Dinaburg 1:1 (Grzybowski)
Dinaburg 0:0


Źródło: WW/Zagłębie Lubin (korzystałem także z bazy statystycznej www.zaglebie.org)
Foto: zaglebie.org

Ekstraklasa
10.09.2010 godzina: 17:45
Polonia Bytom
vs
KGHM Zagłębie Lubin
czytaj więcej
lp klub m p w
1 Polonia Warszawa 4 10 3
2 Jagiellonia Białystok 4 10 3
3 GKS Bełchatów 4 9 3
4 Wisła Kraków 4 9 3
5 Korona Kielce 4 7 2
6 Górnik Zabrze 4 6 2
zobacz całą tabele
Ekstraklasa
28.08.2010 godzina: 19:15
1:0
KGHM Zagłębie Lubin Arka Gdynia
   zobacz szczegóły meczu