| dodano: 11.07.08 r. |
kategoria: Klub |
 Po dwudziestu jeden latach przerwy wprowadził ubogą kadrowo i finansowo Polonię Bytom do ekstraklasy. Jest ambitny i pracowity. Dariusz Fornalak będzie kontynuował pracę zapoczątkowaną przez Rafała Ulatowskiego.
Dariusz Fornalak to były piłkarz związany głównie z Górnym Śląskiem. Urodzony w Katowicach występował na pozycji defensywnego pomocnika bądź środkowego obrońcy. W swojej karierze reprezentował barwy Stadionu Śląskiego Chorzów, Ruchu Chorzów, Sokoła Tychy, Polonii/Szombierek Bytom, Pogoni Szczecin i Arka Gdynia. Największe sukcesy osiągał w barwach Ruchu, którego koszulkę ubierał przez dwanaście lat (1983-95) i w którego barwach rozegrał 253 spotkania, zdobywając 8 goli, Z Ruchem awansował do ekstraklasy, a następnie w charakterze beniaminka zdobył tytuł Mistrza Polski w 1989 roku. To był szczytowy okres jego kariery, wówczas także dwukrotnie wystąpił w reprezentacji Polski w starciach z Gwatemalą i Meksykiem. Łącznie w polskiej ekstraklasie rozegrał 316 spotkań, strzelając 15 bramek. Z Ruchem, oprócz mistrzostwa, sięgnął także po krajowy puchar.
Jako samodzielny trener swoją pierwszą pracę miał rozpocząć w Rozwoju Katowice, ale ostatecznie tak się nie stało. Pierwsze szlify w charakterze szkoleniowca zaczął pobierać u boku Jerzego Wyrobka, byłego trenera Zagłębia Lubin, po spadku Ruchu do II ligi w sezonie 2002/03. Po rezygnacji Wyrobka ze stanowiska, od 5 maja do 22 listopada 2005 był pierwszym trenerem Ruchu. Jednak po wyjazdowej porażce 1:2 z Polonią Bytom został zwolniony. „Niebiescy” zajmowali wówczas 11. miejsce w tabeli, a ostatecznie uratowali się przed degradacją do III ligi, wygrywając baraże. W sezonie 2006/2007 Fornalak został trenerem bytomskiej Polonii, zastępując na ławce trenerskiej Michała Probierza, który odszedł do Widzewa Łódź. Polonia, która sezon wcześniej rozpaczliwie broniła się przed spadkiem, pod batutą Fornalaka grała znakomicie. Po rundzie jesiennej drużyna zajmowała piąte miejsce, mając spore szanse na awans do ekstraklasy. Nikt jednak polonistom nie dawał większych szans na wywalczenie promocji, bowiem zespół był w trudnej sytuacji kadrowej, w dodatku w Bytomiu się nie przelewało. Jakby tego było jeszcze mało przed rundą rewanżową Fornalakowi wypadł ze składu najlepszy napastnik Mariusz Mężyk, którym interesowało się swego czasu Zagłębie. Mężyk, przebywając we własnym mieszkaniu, zatruł się tlenkiem węgla i długo musiał dochodzić do wysokiej formy. Mimo wszystko wiosną bytomianie prezentowali równą i wysoką formę i w efekcie po raz pierwszy od 21 lat awansowali w sezonie 2007/2008 do ekstraklasy.
W najwyższej klasie rozgrywkowej Polonia grała na miarę posiadanego potencjału. Po 17 ligowych odsłonach zajmowała w ligowej tabeli trzecie miejsce od końca, mając oczywiście szanse na utrzymanie. Zarząd klubu podjął jednak decyzję o tym, by podziękować Fornalikowi za współpracę, a także wystawić na listę transferową czternastu zawodników (m.in. Dziółkę, Podstawka, czy Żmiję). – Darek wykonał tutaj naprawdę kawał dobrej roboty – mówił trener bramkarzy Polonii, a w przeszłości były golkiper Zagłębia Mirosław Dreszer. Dobrą pracę szkoleniowca docenili także rywale, jak choćby zawodnik Ruchu Chorzów Grzegorz Baran, który przed wiosennym starciem „Niebieskich” z Polonią mówił. – Nie rozumiem, dlaczego zwolniono trenera Fornalaka. Pod jego wodzą Polonia zrobiła spore postępy i grała naprawdę bardzo dobrze – dziwił się obrońca. - Dariusz Fornalak wycisnął z tego zespołu i tak więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.. O Fornalaka się nie martwię. Wiadomo, że fachman zawsze sobie poradzi – tak opisywał decyzję działaczy z Bytomia publicysta „Gazety Wyborczej” Paweł Czado.
Fornalak, który posiada licencję UEFA Pro, choć urodził się i chodził do szkoły w Katowicach, obecnie mieszka w Chorzowie. W tej samej kamienicy, co legenda „Niebieskich” Mariusz Śrutwa. Nowy szkoleniowiec w Zagłębiu od kilku dni przyglądał się zespołowi przebywającemu aktualnie na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Swoją wiedzą na temat drużyny podzielił się także z Fornalakiem trener Rafał Ulatowski.
Źródło: WW/Zagłębie Lubin SSA
Foto: gazeta.pl |